Kluczowe kwestie przy wyborze nazwy domeny
W tym artykule omówimy zasadnicze elementy, towarzyszące nam w procesie wyboru nazwy nowej domeny - wybór TLD, unikanie myślników i przesycenia słowami kluczowymi oraz test “powiedz i wpisz” (“say and type”). Jednocześnie miejmy na uwadze, iż - co do zasady - żadna nazwa domeny nie jest lepsza albo gorsza od pozostałych; decyduje o tym to, jak wykorzystujemy swoją domenę i w jaki sposób za jej pomocą dbamy o markę - to właśnie to wpływa ostatecznie na jej przyjazność w kontekście SEO. Idąc tym tokiem myślenia, pewne domeny są łatwiejsze dla wyszukiwarek do rankowania; ma na to wpływ m.in. TLD, o czym już za moment.
Wybór TLD - top-level domain
TLD - top-level domain - to ta część adresu URL, która znajduje się na końcu. Przykładowo - w adresie “marketingonline.pl”, TLD to “.pl”; zaś w adresie “alejakomiksu.com”, TLD to “.com” - i tak dalej. Możemy mieć różne TLD - .org, .net, .com, .edu, .gov, .biz, .pl, .mil (dla militariów na obszarze USA), .fr, .eu, .de, .cz…
Przykłady TLD - top-level domain, czyli zakończeń adresów URL.
Niektóre TLD, takie jak .edu i .gov, cieszą się naturalną wiarygodnością. Mogą być zarejestrowane wyłącznie przez akredytowane instytucje edukacyjne lub organizacje rządowe, co automatycznie nadaje im tejże wiarygodności, rezonującej nawet wśród osób niezaznajomionych z marketingiem cyfrowym. W rezultacie strony korzystające z tych TLD łatwiej zbudują autorytet i pozyskają wartościowe linki zwrotne już na samym początku.
Uważa się, że linki z domen .edu są wartościowe, ponieważ istnieje ścisła kontrola nad tym, kto może kupić takie domeny i gdzie mogą one prowadzić. Jednak jest to jedynie mit, ponieważ takie linki mogą być łatwo wykorzystywane w ramach oszustw związanych z linkami stypendialnymi oraz poprzez kupowanie linków od studentów i pracowników uczelni.
Jeśli prowadzimy lokalny biznes w naszym kraju, warto rozważyć zarejestrowanie domeny z odpowiednim kodem - dla Polski jest to, rzecz jasna, .pl. Ułatwi to osiągnięcie wyższych pozycji w wynikach wyszukiwania w Polsce niż na przykład z domeną .com.
Naturalna wiarygodność dotyczy również domen .org dla organizacji i jako "zaufanych" źródeł treści, ponieważ wspierają one jakąś ideę i koncentrują się na konkretnej niszy lub branży. Jednak nie oznacza to, że należy całkowicie odrzucać domeny brandowe lub techniczne (np. .net).
Niektóre TLD mogą stracić na popularności, paść ofiarą nadużyć lub wygasnąć z różnych powodów, choć zdarza się to nad wyraz rzadko. Jeśli wykorzystujemy takie TLD do budowania marki, istnieje ryzyko, że domena pewnego dnia zniknie, co będzie wymagało pełnej migracji do innej domeny. Na przykład: rozszerzenie .oz było kiedyś używane dla Australii, zanim wprowadzono .com.au. Ponadto nie wszystkie TLD są tak łatwo dostępne i przystępne cenowo jak popularne rozszerzenia, takie jak .com. Upewnijmy się, że wybrane TLD jest uznawane i nie wiąże się z dodatkowymi kosztami odnowienia.
Unikanie myślników, przesycenia słowami kluczowymi i… cyfry “1”
Chociaż włączenie słowa kluczowego w nazwę domeny może być pomocne, nie jest to wymagane. Natomiast używanie myślników do włączenia wielu słów kluczowych może prowadzić do negatywnego doświadczenia użytkownika, utrudniając zapamiętanie i powrót na naszą stronę. Nazwa domeny z wieloma słowami oddzielonymi myślnikami może wydawać się nieprofesjonalna - np. super-hiper-ekstra-nazwa-mojej-domeny-internetowej.com.
Budujmy markę ściśle związaną z naszymi produktami, usługami lub treścią. Pomoże to domenie pozycjonować się na właściwe słowa kluczowe poprzez wysokiej jakości treści, SEO techniczne i strategie off-page, takie jak budowanie wartościowych linków zwrotnych. Słowo kluczowe w adresie URL powinno być w dalszej części linku, np. nazwie artykułu blogowego, a nie w samej nazwie domeny.
Jedną z przestarzałych taktyk, która czasami powraca, jest rozpoczęcie nazwy od liczby „1”. W początkowych czasach SEO katalogi były organizowane alfabetycznie, więc posiadanie nazwy zaczynającej się na „1” lub „A” zapewniało jej pojawienie się na górze. Jednak te czasy minęły. Zamiast tego warto skupić się na stworzeniu nazwy marki, a nie na poleganiu na sztuczkach czy archaicznych strategiach.
Test “say and type”, czyli “powiedz i wpisz”
Najważniejszym czynnikiem przy wyborze i zakupie domeny dla SEO jest upewnienie się, że jest ona łatwa do zapamiętania i wpisania przez naszą grupę docelową. Aby to przetestować, poprośmy 10-20 osób, by zapisały i wymówiły nazwę naszej domeny na głos. Pomoże nam to ocenić, jak łatwo potencjalni odwiedzający mogą zapamiętać i wpisać taką nazwę domeny w okno wyszukiwarki.
Jeśli co najmniej 70% osób potrafi poprawnie wymówić nazwę domeny, prawdopodobnie jest to dobry wybór. Jeśli nie, rozważmy inny wybór.
Podsumowując…
Wybór odpowiedniej nazwy domeny to inwestycja na przyszłość. Pamiętajmy, że powinna być krótka, łatwa do zapamiętania i wpisania, a także odzwierciedlać charakter naszej marki. Unikajmy myślników, liczb i zbyt długich kombinacji znaków. Warto ponadto przeprowadzić test "powiedz i wpisz", aby upewnić się, że nazwa domeny jest przyjazna dla użytkowników!
➡️
Przeczytaj również artykuły:
Przyjazny adres URL - czyli jaki?
User friendly page: jak stworzyć stronę przyjazną użytkownikom?
Zapraszamy do naszej Akademii Marketing Online. Jeżeli myślisz o samodzielnym pozycjonowaniu, chcesz zweryfikować swoje dotychczasowe działania i pogłębić wiedzę, nadzorujesz zewnętrznych podwykonawców bądź projekty SEO w swojej firmie - nasze Szkolenie z SEO jest w sam raz dla Ciebie!