
Przewidywanie:
Coraz więcej regulacji będzie wymuszać na platformach realną możliwość korzystania z chronologicznego feedu – bez algorytmicznego sortowania.
Skąd się bierze:
Politycy i regulatorzy szukają sposobu na ograniczenie polaryzacji, dezinformacji i „nakręcania emocji” przez algorytmy, które promują treści najbardziej angażujące, a więc często skrajne. Facebook jest jednym z głównych „źródeł newsów” dla wielu osób, więc staje się naturalnym celem takich działań.
Jak może się rozwinąć:
Możemy zobaczyć testy większej skali, gdzie wycinki populacji korzystają z Facebooka czy Instagrama w trybie czysto chronologicznym. Jeśli wyniki (czas spędzony, zaangażowanie, nastroje społeczne) będą istotnie inne, pojawią się kolejne naciski na ograniczanie algorytmicznych rekomendacji.
Wpływ na social media marketing:
Zasięg organiczny może stać się bardziej nieprzewidywalny, a kampanie płatne – jeszcze ważniejsze. Marki będą musiały bardziej polegać na płatnej dystrybucji i własnych bazach (e-mail, CRM), a mniej na „darmowym” boostowaniu treści przez algorytmy. Długofalowo może wzrosnąć znaczenie jakości i relacji z realnymi obserwatorami kosztem „growth hacków”.
Przewidywanie:
Meta będzie systematycznie doszywać elementy Horizon Worlds i metaverse do Facebooka i Instagrama – głównie poprzez rozwój avatarów i lekkich, interaktywnych doświadczeń.
Skąd się bierze:
Metaverse nie zniknął z agendy – Meta po prostu przestała o nim głośno mówić, ale nadal inwestuje w VR, Horizon Worlds i narzędzia do tworzenia światów za pomocą AI. Jednocześnie rośnie pokolenie wychowane na Robloxie, Minecrafcie i Fortnite – dla nich wirtualny świat to coś naturalnego.
Jak może się rozwinąć:
Zobaczymy więcej możliwości użycia avatarów w komunikacji (Stories, Reels, komentarze, naklejki), mini-„wizyty” w światach VR z poziomu mobilnej aplikacji oraz łatwiejsze tworzenie prostych scen/światów przez kreatorów i marki. Będzie to raczej ewolucja niż wielki, jednorazowy „skok w metaverse”.
Wpływ na social media marketing:
Pojawią się nowe formaty kampanii: sponsorowane doświadczenia z avatarami, eventy w pół-immersyjnych środowiskach, grywalizacja oparta na wirtualnych „światach marki”. Marketerzy będą potrzebowali ludzi, którzy łączą kompetencje kreatywne z projektowaniem doświadczeń (nie tylko statycznych kreacji).
Przewidywanie:
Treści nagrywane okularami Meta (AI glasses, Display) będą sztucznie „promowane” w feedach, żeby napędzać sprzedaż urządzeń i przyzwyczajać użytkowników do tego formatu.
Skąd się bierze:
Meta jasno komunikuje, że okulary to dla niej kolejny duży krok po smartfonach. Im więcej osób będzie z nich korzystać, tym silniej Meta „zacementuje” swoją pozycję jako warstwa pośrednia między światem a użytkownikiem.
Jak może się rozwinąć:
Stories/Reels nagrywane okularami mogą mieć specjalne oznaczenia (kolor obramowania, watermark). Platforma może testowo podbijać ich zasięg, by zwiększyć zainteresowanie sprzętem. Z czasem pojawią się dedykowane efekty i funkcje dostępne tylko z okularów.
Wpływ na social media marketing:
Marki lifestyle’owe, sportowe, turystyczne i eventowe dostaną nowe narzędzie do tworzenia bardzo „zanurzonych” materiałów z perspektywy pierwszej osoby. W dłuższej perspektywie może to wymusić zmianę sposobu myślenia o materiałach wideo: mniej ustawianych kadrów, więcej „życia oczami użytkownika”.
Przewidywanie:
Zapytania zadawane Meta AI (w Messengerze, na FB, IG, w chatbotach osadzonych na stronach) będą coraz mocniej wykorzystywane do targetowania reklam i wplecione w proces zakupowy.
Skąd się bierze:
Meta już zapowiedziała wykorzystanie zapytań do Meta AI w systemie reklamowym. Naturalną konsekwencją są: product search w AI, reklamy w odpowiedziach AI oraz integracja chatbotów na stronach www z powrotem do systemu targetowania Meta.
Jak może się rozwinąć:
Zobaczymy rekomendacje produktów bezpośrednio w odpowiedziach AI („zapytaj mnie o prezent dla X”), możliwość przejścia wprost do sklepu z poziomu rozmowy oraz formaty reklamowe „szyte” pod konwersację (sugestie, karuzele, porównania).
Wpływ na social media marketing:
Reklama w ekosystemie Meta będzie jeszcze bliżej intencji użytkownika – podobnie jak dziś Google Ads, tylko w kontekście rozmowy, a nie wpisywanego słowa kluczowego. Marki będą musiały pilnować:
- struktury feedu produktowego,
- spójności oferty z językiem klientów,
- obecności w scenariuszach „rozmów o zakupie” (np. content Q&A, poradniki).
Przewidywanie:
Facebook będzie eksperymentował z modułami typu „friend highlights” – sekcjami przypominającymi o nowych aktualizacjach znajomych pośród zalewu Reelsów.
Skąd się bierze:
Platforma obawia się, że użytkownicy widzą Facebooka coraz bardziej jako agregat krótkich filmów, a mniej jako miejsce kontaktu z rodziną i znajomymi, co osłabia jego unikalność. Od lat próbuje „wrócić do korzeni” – z umiarkowanym skutkiem.
Jak może się rozwinąć:
Pojawią się bloki w feedzie, które sygnalizują: „ostatnio publikowali” – z twarzami bliskich osób lub grup. Algorytm będzie mieszał treści znajomych z rekomendowanym video, by podtrzymać poczucie, że Facebook to nadal głównie ludzie, nie „telewizja z memami”.
Wpływ na social media marketing:
Treści marek, które potrafią wchodzić w dialog i budować relacje (komentarze, posty „od ludzi do ludzi”), mogą zyskać – szczególnie w grupach i na profilach osobistych ekspertów. „Bezobsługowe” wrzutki sprzedażowe będą coraz bardziej przegrywać z autentyczną komunikacją.
Przewidywanie:
Meta będzie eksperymentować z milionami profili sterowanych AI, które lajkują, komentują i „rozmawiają” jak zwykli użytkownicy – przynajmniej w ograniczonej skali.
Skąd się bierze:
Platforma chce podbić poczucie „życia” w feedzie – więcej interakcji, więcej powiadomień, więcej dopaminy. Modele językowe są już na tyle rozwinięte, że technicznie da się to zrobić.
Jak może się rozwinąć:
Najpierw zobaczymy więcej „osobowości AI” w stylu chatbotów, a potem subtelne miksowanie ich z realnym ruchem. Jeśli użytkownicy zaczną mieć wrażenie, że większość reakcji to „nie ludzie, tylko roboty”, odbije się to negatywnie na zaufaniu. Platforma będzie balansować na granicy.
Wpływ na social media marketing:
Zasięgi mogą „matematycznie” rosnąć, ale realny wpływ na biznes – niekoniecznie. Marketerzy będą musieli jeszcze bardziej patrzeć na twarde wskaźniki (lead, sprzedaż, zapis) zamiast „ilości lajków”. Zwiększy się znaczenie kanałów, gdzie wiemy, że odbiorca jest prawdziwą osobą (np. baza CRM, subskrypcje newslettera).
Przewidywanie:
IG będzie wprowadzać coraz precyzyjniejsze oznaczanie i filtrowanie treści generowanych przez AI, zwłaszcza tych, które podszywają się pod prawdziwe osoby lub wykorzystują wizerunek celebrytów.
Skąd się bierze:
Rozwój narzędzi typu Sora czy zaawansowane generatory video powoduje lawinę fałszywych materiałów. Równocześnie rośnie liczba scamów wykorzystujących wizerunek znanych osób do promowania produktów bez zgody.
Jak może się rozwinąć:
Możemy spodziewać się obowiązkowego tagowania AI contentu, automatycznego wykrywania „podrabiania” znanych twarzy oraz ograniczania zasięgów treści, które łamią zasady. Niektóre obszary (np. deepfake’i polityków) mogą być całkowicie blokowane.
Wpływ na social media marketing:
Marki będą musiały bardzo uważać na użycie wizerunku osób publicznych i licencji do materiałów. Twórcy korzystający z AI będą pytani o transparentność. Jednocześnie dobrze oznaczony, kreatywny content AI (np. koncept art, wizualizacje) nadal może działać, jeśli nie wprowadza w błąd.
Przewidywanie:
Instagram coraz częściej będzie otwierał się na Reels jako główny widok dla użytkowników, spychając klasyczny feed zdjęć na drugi plan.
Skąd się bierze:
Reels odpowiadają już za około połowę czasu spędzanego w aplikacji. Testy w Indiach z otwieraniem IG prosto na Reels pokazują, że to kierunek spójny z tym, jak użytkownicy faktycznie korzystają z platformy.
Jak może się rozwinąć:
Więcej użytkowników dostanie opcję (lub domyślną konfigurację) startu od Reels. Zwykłe posty zdjęciowe będą coraz bardziej „kontekstowe”: jako tło do treści w relacjach, zapis informacji, karuzele edukacyjne.
Wpływ na social media marketing:
Strategia „tylko grafiki + kilka Stories” przestanie wystarczać. Marki będą musiały mieć stałą zdolność produkcji krótkich, poziomem choćby poprawnych Reelsów:
- szybkie formaty edukacyjne,
- backstage,
- demo produktu,
- krótkie case’y.
Reels będzie podstawowym nośnikiem zasięgów i odkrywalności.
Przewidywanie:
Instagram będzie monetyzował swój edytor wideo (Edits), szczególnie funkcje oparte na AI – część narzędzi montażowych trafi za paywalla.
Skąd się bierze:
Edits to odpowiedź na CapCut – darmowy, ale z zastrzeżeniem, że zaawansowane funkcje mogą być płatne w przyszłości. To naturalna ścieżka: najpierw budowa bazy użytkowników, potem abonament.
Jak może się rozwinąć:
Pojawią się pakiety premium: dodatkowe efekty, automatyczne montowanie pod muzykę, generowanie ujęć na podstawie promptów, zaawansowane filtry AI. Twórcy będą płacić, bo narzędzie będzie mocno zintegrowane z publikacją Reelsów.
Wpływ na social media marketing:
Działy social mogą stanąć przed wyborem:
- płacić za wygodne narzędzia montażowe w ekosystemie Meta,
- czy inwestować w zewnętrzne rozwiązania i procesy.
Dla wielu marek wygodniejsze będzie „zostanie w środku” – co jeszcze mocniej uzależni ich produkcję od jednego ekosystemu.
Przewidywanie:
Instagram uprości narzędzia do płatnego podbijania zasięgu dla twórców – pakiety „boost” staną się jeszcze bardziej mainstreamowe.
Skąd się bierze:
Podobne rozwiązania testuje X, a Meta od dawna dąży do tego, żeby każdy twórca był jednocześnie „mini-reklamodawcą”. Proste pakiety (np. „+50k wyświetleń za X zł”) są łatwiejsze do zrozumienia niż klasyczny menedżer reklam.
Jak może się rozwinąć:
Boosty zostaną zintegrowane z widokiem statystyk posta: „Twój Reels radzi sobie lepiej niż 80% – podbij go”. Pojawią się gotowe, predefiniowane paczki zasięgu, targetowane automatycznie przez AI.
Wpływ na social media marketing:
Granica między „organikiem” a „płatne” będzie się zacierać. Z jednej strony ułatwi to mniejszym twórcom wejście w reklamę, z drugiej – może podnieść ogólny koszt dotarcia, bo coraz więcej treści będzie częściowo sponsorowanych. Marki powinny bardzo pilnować, żeby boostować wyłącznie treści już dobrze działające organicznie.
Przewidywanie:
Threads ma duże szanse, żeby w 2026 r. stać się najważniejszą platformą do dyskusji w czasie rzeczywistym, wypierając X z roli „pierwszego ekranu do newsów”.
Skąd się bierze:
Threads rośnie szybko, X traci reklamodawców i wiarygodność. Meta ma ogromny ekosystem, z którego może dociągać użytkowników i treści. W kluczowych momentach (wydarzenia, kryzysy) coraz więcej osób testuje Threads jako alternatywę.
Jak może się rozwinąć:
Pojawią się:
- lepsze trendy i sekcje „co się dzieje teraz”,
- bardziej dopracowany algorytm pokazujący aktualne dyskusje,
- większe oddzielenie od Instagrama (osobny graph zainteresowań, inne rekomendacje).
Wpływ na social media marketing:
Strategia „komunikacji na żywo” będzie musiała brać pod uwagę Threads obok – lub zamiast – X. Efektywne prowadzenie real-time marketingu będzie wymagało nowych procesów: moderacji, szybkiej obsługi dyskusji, przygotowanych wcześniej scenariuszy (szczególnie dla marek newsowych, eventowych, sportowych).
Przewidywanie:
Threads będzie odcinać się od „cienia Instagrama” i budować własny system trendów, rekomendacji i tematów.
Skąd się bierze:
Obecne poleganie na grafie IG powoduje, że rekomendacje w Threads nie zawsze odpowiadają temu, czego ludzie szukają w serwisie tekstowym. Platforma musi mieć swój własny „mózg” trendów, jeśli chce być traktowana poważnie.
Jak może się rozwinąć:
Zobaczymy:
- osobny moduł trends/search z tematami „na żywo”,
- rekomendacje oparte na tym, co ludzie czytają i komentują w Threads, a nie co lubią na IG,
- rozbudowane podpowiedzi tematów dla twórców (o czym teraz mówi twoja branża?).
Wpływ na social media marketing:
Dla marek ważne będzie aktywne „słuchanie” Threads – nie tylko monitoring X. Twórcy eksperccy będą mieli nowe miejsce do budowania pozycji, a komunikacja kryzysowa i PR w czasie rzeczywistym przeniesie się częściowo właśnie tam.
Przewidywanie:
TikTok będzie coraz mocniej łączył rozrywkę i sprzedaż: live shopping, mini-aplikacje (bilety, jedzenie, zakupy) oraz awatary prowadzące sprzedaż 24/7.
Skąd się bierze:
Model z Douyin (chińskiego odpowiednika TikToka) pokazuje, jak ogromne przychody generuje sprzedaż wideo na żywo. Globalnie tempo adopcji jest wolniejsze, ale rośnie. Dodatkowo awatary AI obniżają koszt prowadzenia streamów.
Jak może się rozwinąć:
Live’y sprzedażowe staną się stałym elementem strategii większych marek. Pojawią się predefiniowane awatary, które „czytają” przygotowane skrypty, odpowiadają na proste pytania z czatu i prowadzą prezentacje produktów. W niektórych krajach zobaczymy integracje z usługami (bilety, food delivery).
Wpływ na social media marketing:
Wideo sprzedażowe przestanie być „opcją ekstra”, a stanie się normalną częścią miksu kanałów. Marki będą musiały:
- wypracować format live’ów,
- przygotować scenariusze i kreacje pod awatary,
- zgrać kampanie TikTok z Meta Ads i search (np. remarketing osób, które oglądały live).
Przewidywanie:
Niepewność wokół własności TikToka w USA i możliwe zmiany algorytmu spowodują, że marki jeszcze poważniej podejdą do dywersyfikacji obecności (Meta, YouTube, własne kanały).
Skąd się bierze:
Polityczne napięcia, groźba bana, perspektywa „przepisania” algorytmu przez amerykańskiego właściciela – wszystko to podważa stabilność TikToka jako kanału.
Jak może się rozwinąć:
Może dojść do podziału na wersję „TikTok US” z innym algorytmem i innymi zasadami. Zmniejszenie atrakcyjności feedu (nawet o kilka procent) może sprawić, że część użytkowników przesunie czas do innych aplikacji (Reels, Shorts).
Wpływ na social media marketing:
Marketerzy będą unikać strategii „all-in” w jednym kanale. Budowanie systemu:
- TikTok (tam, gdzie to możliwe),
- Reels/Shorts jako backup,
- własne listy odbiorców,
stanie się standardem. W prezentacjach dla zarządów częściej pojawi się słowo „ryzyko regulacyjne”.
Przewidywanie:
LinkedIn będzie mocno rozwijał feed wideo (w tym pełnoekranowy i live) oraz krótkie „lekcje” edukacyjne powiązane z LinkedIn Learning.
Skąd się bierze:
Wideo ma najwyższe zaangażowanie na większości platform – na LinkedIn również. Do tego rośnie głód szybkiej edukacji związanej z AI, zmianami w branży, nowymi narzędziami.
Jak może się rozwinąć:
Zobaczymy:
- pełnoekranowy feed z krótkimi filmami,
- sekcje z transmisjami z konferencji, eventów branżowych,
- 2–3-minutowe lekcje w formacie przypominającym „Reels edukacyjny”, z możliwością rozwinięcia tematu w LinkedIn Learning.
Wpływ na social media marketing:
Dla firm B2B LinkedIn stanie się jeszcze ważniejszym kanałem: nie tylko do ogłoszeń i artykułów, ale też do stałej, lekkiej edukacji rynku. Strategie contentowe będą musiały uwzględniać:
- krótkie wideo wyjaśniające,
- live’y z ekspertami,
- cykle „mikrolekcji” wspierające produkty/usługi.
Przewidywanie:
Na wszystkich głównych platformach (Meta, TikTok, Pinterest, LinkedIn) narastać będzie napięcie między masowym użyciem AI do tworzenia treści a potrzebą oznaczania, filtrowania i ochrony użytkowników.
Skąd się bierze:
Z jednej strony mamy ogromne możliwości generowania obrazów, wideo, awatarów, tekstów. Z drugiej – rośnie zmęczenie widzów powtarzalnością, sztucznością i ryzykiem dezinformacji. Pinterest już musi walczyć z zalewem „niesprzedawalnych” obrazów AI, Instagram zaostrza politykę wobec fałszywych wizerunków.
Jak może się rozwinąć:
Platformy będą:
- wymuszać tagowanie AI,
- dawać użytkownikowi filtry „pokaż mniej treści AI”,
- automatycznie ograniczać widoczność części generowanych materiałów, jeśli nie spełniają standardów.
Równocześnie będą same używać AI do moderacji, rekomendacji i analityki.
Wpływ na social media marketing:
Samo użycie AI nie będzie już żadnym wyróżnikiem – stanie się normą. Wygrają ci, którzy łączą szybkość i skalę AI z realną ekspertyzą, własnym głosem i autentycznymi danymi (np. case studies, insighty z kampanii, doświadczenie zespołu). Transparentność i wiarygodność staną się przewagą konkurencyjną.
Rok 2026 w social media to nie „rewolucja jednego trendu”, tylko ocieranie się kilku dużych zjawisk:
➡️ Dla marek najrozsądniejsze podejście na 2026 rok to:
Platformy będą się zmieniać, algorytmy będą przepisywane, a formaty – ewoluować. Najbardziej stabilne pozostanie to, co zawsze: zdolność do zrozumienia użytkownika i dostarczania mu treści, które realnie mu pomagają – niezależnie od tego, czy zobaczy je w Reelsie, na live’ie, w AI Overview czy w krótkim poście na Threads.