Google oficjalnie zapowiada koniec reklam Call-Only. Tworzenie nowych kampanii zakończy się w lutym 2026 r., a pełne wygaszenie formatu nastąpi w lutym 2027 r. Firmy bazujące na połączeniach telefonicznych będą musiały przenieść ciężar działań do Responsive Search Ads (RSA) z Call Assets.
📝 Czego się dowiesz w tym artykule:

Google kończy z reklamami Call-Only: od lutego 2026 nie utworzysz już nowych kampanii w tym formacie, a do lutego 2027 format zostanie całkowicie wyłączony. W praktyce oznacza to konieczność przeniesienia kampanii telefonicznych do Responsive Search Ads i wykorzystania Call Assets (rozszerzeń połączeń), które przejmą rolę generowania telefonów bezpośrednio z wyników wyszukiwania.
Przez lata Call-Only były filarem dla branż opartych na telefonie (usługi lokalne, szybkie interwencje, rezerwacje). Zmiana formatu wymusza przemyślenie lejka na nowo: od konstrukcji reklamy, przez pomiar i optymalizację, po godziny emisji. Odpowiednio zaplanowana migracja pozwoli utrzymać (a nawet poprawić) jakość połączeń w bardziej elastycznym, AI-optymalizowanym środowisku Google Ads.
Reklamodawcy mają około 16 miesięcy na pełne przejście. Zatem... spokojnie, to bardzo dużo czasu! Trzeba mieć jednak na uwadze, że odkładanie migracji grozi dziurą w leadach po wyłączeniu formatu i spadkiem wydajności w okresie nauki nowych kampanii. Proaktywne wdrożenie daje czas na testy kreacji, dopracowanie stawek i kalibrację pomiaru.
Google udostępnia nowe materiały pomocy z instrukcjami migracji i rekomendacjami optymalizacji (na dole wpisu jako "Przydatne linki"). Warto zaplanować krótkie sprinty:
Połączenia nie znikają — znika format. Sukces po 2026/2027 r. będzie zależeć od tego, jak szybko przeniesiesz strategię call-leadów do RSA + Call Assets, uporządkujesz pomiar i wykorzystasz inteligentne stawki. Kto zacznie teraz, przejdzie przez okres zmian płynnie i bez utraty kluczowych wskaźników.
Zmiana jest logiczna: Google upraszcza portfolio formatów i wzmacnia modele oparte na RSA + automatyzacji. Dla zespołów operacyjnych to dobry moment, by:
- zbudować bibliotekę nagłówków nastawionych na telefon (CTA, proof-pointy, lokalność),
- wprowadzić wycenę leadów telefonicznych i optymalizację pod wartość,
- zamknąć pętlę danych (raportowanie połączeń, integracja z CRM, ocena jakości rozmów).
Z naszym doświadczeniem na kontach usługowych migracja „na spokojnie” (3–4 tyg. testów) zwykle kończy się lepszą jakością rozmów i stabilniejszym kosztem pozyskania telefonu — pod warunkiem, że harmonogram, stawki i pomiar są spięte od pierwszego dnia.