Temat reklam w ChatGPT wraca coraz częściej nie dlatego, że ktoś wpadł na pomysł monetyzacji, tylko dlatego, że skala produktu zrobiła się porównywalna z największymi platformami internetowymi. W październiku 2025 Sam Altman mówił publicznie o ponad 800 mln tygodniowych użytkowników ChatGPT. Przy takiej skali presja na monetyzację “darmowej” wersji jest nieunikniona — zwłaszcza gdy rosną koszty infrastruktury i konkurencja w AI przyspiesza. W ostatnich tygodniach pojawiły się kolejne sygnały: ślady systemu reklamowego w aplikacji, doniesienia o formatowaniu reklam w odpowiedziach oraz informacje o wstrzymaniu prac po wewnętrznym alarmie “code red”, ogłoszonym przez Altmana na początku grudnia 2025.
➡️ Czego dowiesz się z tego artykułu:
1) Sygnały techniczne i testy
W przestrzeni publicznej pojawiają się doniesienia o elementach systemu reklamowego wykrytych w kodzie aplikacji ChatGPT (m.in. Android) oraz relacje użytkowników, którzy mieli zobaczyć pierwszy “ad” w interfejsie. To nie jest jeszcze równoznaczne z szerokim wdrożeniem, ale zwykle oznacza, że produktowo temat jest realnie rozwijany.
2) “Code red” i przesunięcie priorytetów
Na początku grudnia 2025 media technologiczne opisywały wewnętrzny alarm “code red”, w którym Altman miał wezwać zespoły do skupienia się na prędkości, niezawodności i podstawowej jakości ChatGPT, a część pobocznych inicjatyw (w tym monetyzacyjnych) miała zostać spowolniona. W tle przewija się narracja o rosnącej presji konkurencyjnej ze strony Gemini i wyścigu o “najlepsze doświadczenie użytkownika”.
3) Termin: 2026 jako realny horyzont
Najczęściej powtarzający się wątek w doniesieniach branżowych to monetyzacja użytkowników darmowych i scenariusz wejścia z reklamami w 2026 roku. W praktyce to może oznaczać testy i ograniczone rollouty wcześniej, ale z biznesową skalą od 2026.
4) Skala użytkowników
Liczba 800 mln tygodniowych użytkowników pojawia się w relacjach z wystąpień Altmana i w omówieniach mediów branżowych. To ważne, bo reklama “zaczyna mieć sens” dopiero wtedy, gdy zasięg i częstotliwość użycia pozwalają zbudować stabilny rynek popytu ze strony reklamodawców.
W dyskusjach pojawiają się trzy kierunki (różnią się ryzykiem dla zaufania i jakością doświadczenia):
To najbliższe temu, co znamy z wielu produktów: reklama jest obok treści, a nie “w środku” odpowiedzi. W doniesieniach przewija się pomysł reklam w sidebarze.
Taki format jest najłatwiejszy do oznaczania i audytowania, a ryzyko manipulacji odpowiedzią jest mniejsze (choć nadal pozostaje pytanie o targetowanie i dobór reklam).
To podejście zbliżone do tego, co testował Perplexity: sponsorowane pytania lub podpowiedzi “co dalej”, które nie zmieniają treści odpowiedzi, ale wpływają na ścieżkę użytkownika. Perplexity opisywało taki model jako reklamy w formie sponsorowanych pytań uzupełniających.
To “miękka monetyzacja”: mniejsza ingerencja w odpowiedź, ale realny wpływ na to, gdzie użytkownik pójdzie dalej.
To najbardziej kontrowersyjny wariant: odpowiedź “tka” element sponsorowany w treść albo faworyzuje określone marki. W doniesieniach branżowych pojawia się wprost scenariusz sponsorowanych treści w odpowiedziach.
Ten format ma najwyższy potencjał zarobkowy (bo jest najbliżej intencji użytkownika), ale też najwyższe ryzyko reputacyjne — bo dotyka fundamentu: czy odpowiedź jest “prawdą i użytecznością”, czy “sprzedażą”.
W materiałach cytujących wewnętrzne prognozy pojawia się bardzo konkretny obraz: monetyzacja darmowych użytkowników może przynieść ok. 1 mld USD w 2026, a następnie rosnąć nawet do okolic 25 mld USD do 2029 (jako część większej projekcji przychodów).
To nie są gwarantowane wyniki, tylko prognozy. Tym niemniej pokazują dwie rzeczy:
Do tego dochodzi wątek kosztów. Media opisywały, że OpenAI ma bardzo wysokie koszty rozwoju i infrastruktury, a inwestorzy patrzą na ścieżkę do dodatnich przepływów pieniężnych.
Reklama w wyszukiwarce działa, bo użytkownik sam ujawnia intencję. Chat w AI idzie krok dalej: użytkownik często ujawnia kontekst, ograniczenia, preferencje i sytuację (“szukam laptopa do…”, “mam budżet…”, “zależy mi na…”). To jest marzenie performance marketingu — ale jednocześnie największe pole minowe etyczne.
Żeby zobaczyć kierunek, warto spojrzeć na to, co robią inni:
➡️ To wszystko sugeruje, że jeśli reklamy wejdą do ChatGPT, rynek szybko zacznie tworzyć:
W klasycznym internecie użytkownik zwykle rozróżnia: wynik organiczny, reklama, artykuł sponsorowany. W czacie AI granice się zacierają, bo odpowiedź jest jednolita stylistycznie, a użytkownik ma skłonność do traktowania jej jak asystenta.
Największe ryzyka reputacyjne to:
Tu nie zadziała sama etykietka sponsorowane, jeśli mechanika doboru rekomendacji będzie niejasna. W praktyce kluczowe będzie: czy reklama wpływa na treść odpowiedzi czy jest tylko “obok”.
Jeśli model ma preferować sponsorów, pojawia się konflikt: czy odpowiedź jest optymalna dla użytkownika, czy dla przychodu. To problem jakościowo inny niż w wyszukiwarce, bo odpowiedź AI może brzmieć jak neutralna porada.
Reklama w czacie kusi, żeby targetować po:
Nawet jeśli technicznie da się to zrobić w sposób “bezpieczny”, społecznie to będzie wrażliwy temat. Z perspektywy Europy dochodzi ryzyko napięć z podejściem do danych i profilowania (GDPR i praktyka organów regulacyjnych).
Reklama w odpowiedzi może być użyta do wpływania na decyzje, które nie są stricte zakupowe: poglądy, wybory, zdrowie. To obszar, w którym standardy dla reklamy politycznej i tematycznie wrażliwej będą krytyczne.
Największa zmiana nie polega na tym, że pojawią się reklamy. Największa zmiana polega na tym, że rośnie udział odpowiedzi AI, które zatrzymują użytkownika w interfejsie, ograniczając kliknięcia na strony. A przecież ChatGPT korzysta z wiedzy z tych stron, generując odpowiedź...
To już widać w sporach wokół Google AI Overviews:
➡️ Jeśli ChatGPT stanie się kanałem z reklamą, mogą przyspieszyć trzy zjawiska:
To może też zmienić opłacalność modeli opartych o reklamy display u wydawców — dokładnie dlatego wątek “internetowego ekosystemu” i relacji z twórcami treści będzie politycznie i prawnie gorący.
Jeżeli OpenAI faktycznie wejdzie w reklamy, minimalny zestaw zasad, który ogranicza ryzyko reputacyjne, to:
To nie gwarantuje braku krytyki, ale daje szansę na obronę wiarygodności.
Doniesienia o systemie reklamowym w ChatGPT, prognozy przychodów z monetyzacji użytkowników darmowych i kontekst “code red” pokazują, że temat jest realny i biznesowo poważny. Najważniejsze pytanie nie brzmi: czy będą reklamy, tylko: gdzie przebiegnie granica między pomocą a sprzedażą i czy zostanie utrzymane zaufanie do odpowiedzi AI.
Jeśli reklamy pojawią się w formie obok odpowiedzi, ryzyko będzie umiarkowane. Jeśli pojawią się w odpowiedzi, to będzie jedna z najbardziej kontrowersyjnych zmian w historii produktów informacyjnych — z konsekwencjami dla marketingu, wydawców i całej ekonomii internetu.
